Panta rhei na szlakach życia…

Panta rhei na szlakach życia…

 Wszystko płynie i nic nie pozostaje takie samo.

/ Heraklit z Efezu /

Życie to wieczny krzyż na drogach świata,

gdy słońce wzejdzie, już po chwili znika

burza się sroży na  człowieczych szlakach,

każdy kolejny dzień drży jak osika.

 

Szczęście wędruje po nieznanych szlakach,

zręcznie omija ścieżki wydeptane,

czasem się zjawi na króciutką chwilę,

po czym umyka, w sercu czyniąc ranę.

 

Fale się piętrzą w oceanie życia

i znikąd czekać okrucha pomocy,

popadam w otchłań, to znów się podnoszę,

noc bez nadziei w majestacie kroczy.

 

Świat gdzieś utracił perły życzliwości,

na szlakach życia wiecznie panta rhei,

chwila za chwilą pośpiesznie umyka,

zgarnia za sobą ostatki nadziei…

 

Los wciąż kamienie na szlakach rozkłada,

tak bardzo dumny z potęgi swej władzy,

człowiek bezbronny w tej machinie życia,

niepocieszony, nieustannie błądzi.

 

I tylko wola Boga z wysokości

może odmienić człowieczą niedolę,

wraz z Aniołami osłodzić istnienie,

w skrusze modlitwę do Nieba podeślę.

 

Może rozjaśni barwy mego życia,

usunie z drogi zbyt ostre kamienie,

doda nadziei mocno pożądanej,

na scenie życia mój spektakl odmieni…

/ T. M. Tarasek, 3 listopada 2018 r. /