Tunezja, Al-Dżamm… z wizytą w amfiteatrze!

/ Amfiteatr w AL-Dżam to imponujący zabytek, doskonale zachowany amfiteatr w Al-Dżamm. Zbudowany na równinie między Susą a Sfaksem, na początku jawi się jak miraż, bo stoi na całkowitym pustkowiu. Jego historia sięga III w n.e., widownia mieściła wówczas ok. 30-35 tys. osób. Wiele osób uważa, że robi o wiele większe wrażenie niż słynne rzymskie Koloseum, gdyż jego ruiny zachowały się w lepszym stanie niż rzymskiego odpowiednika. Jego rozmiary są imponujące: 138 m długości, 114 m szerokości i 30 m wysokości. Dziś, choć część widowni popadła w ruinę z powodu smutnej historii, reszta nadal służy publice. To tutaj latem odbywają się spektakle, grane na koturnach i laserowe widowiska światła i dźwięku. /

ღ✿

Chodź ze mną do teatru, tak, dzisiaj, tu w AL-Dżamm!
Dziwisz się? Niepotrzebnie, to właśnie w tym miejscu
Melpomena wciąż czuwa i rozbudza urok
w niejednym podróżniczym, przytłumionym sercu.

Dzieje amfiteatru sięgają prawieków,
gdy niczym Koloseum święcił swoje wzloty.
Przeogromna widownia była pełna gości,
a i teraz ten teatr przeżywa wiek złoty.

Między Susą a Sfaksem na wielkim pustkowiu,
całkiem osamotniony, jawi się jak miraż,
Gdy podróżny go dojrzy, odnosi złudzenie,
że to fatamorgana, jakiś mglisty wiraż.

Dopiero po przybyciu zmienia swoje zdanie,
bo tunezyjski teatr wręcz olśniewa w słońcu,
bardziej niż Koloseum przyciąga uwagę
i uroczym spektaklem intryguje w końcu.

Amfiteatr przeżywał bardzo trudne chwile,
był wykorzystywany do obronnych celów.
W tych murach broniła się księżniczka Berberów
przed potokiem arabskich, krytycznych fortelów.

A później, w średniowieczu, wojska księcia Beja
wysadziły część muru, AL-Dżamm uległ presji,
nie obronił się także przed drugą rebellą,
nikt nie kwapił się pomóc, wybawić z agresji.

Chociaż cząstka widowni popadła w ruinę,
to, co się obroniło, wciąż publice służy,
która tutaj przybywa na bujne spektakle,
pełne światła i dźwięku, a to się nie nuży.

I tak jak przed wiekami grywali aktorzy,
tak teraz na koturnach spełniają swe role,
a widz może się poczuć jak w dawnym teatrze
lub niczym w doskonałej Sofoklesa szkole.

Jeśli już ktoś zawita w te prześwietne progi,
nie odejdzie w pośpiechu, nie porzuci ruin,
bo one na człowieka rzucają swój urok,
są niezwykle dorodne na tle bliskich dolin.

ღ✿

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Tunezja, Al-Dżamm… z wizytą w amfiteatrze!”

  1. Al- Dżam piękny amfiteatr służący społeczeństwu po dziś dzień…a na dodatek stoi na całkowitym pustkowiu…
    Jego historia sięga prawieków, poprzez wzloty i upadki…
    Nie jeden chciałby być na teraźniejszym spektaklu i poczuć się jak przed wiekami…
    Dziękuję Tamarko za piękny kryształ Twej twórczości…
    Pozdrawiam milutko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.