Sklep z marzeniami…

──────═◕◕◕═──────

Na peryferiach Wszechświata znajduje się mały sklepik. Szyldu dawno już nie ma, został zdmuchnięty przez kosmiczny huragan. Nowego szyldu właściciel sklepu nie powiesił, ponieważ wszyscy okoliczni mieszkańcy wiedzą przecież, że sklep sprzedaje marzenia. Na drzwiach wisi tabliczka:
„Jeśli Twoje życzenie nie zostało spełnione, to znaczy, że jeszcze nie zapłaciłeś”.

Asortyment jest bardzo bogaty – można tu kupić praktycznie wszystko. Jacht, dom, małżeństwo, posadę prezesa korporacji, pieniądze, dzieci, dobrą pracę, medal olimpijski, samochody, drużyny piłkarskie, władzę, sukces i wiele innych dóbr. W sprzedaży nie ma jedynie Życia i Śmierci – ich dystrybucją zajmuje się Centrala znajdująca się w innej Galaktyce. Każdy klient, który wchodzi do sklepu (bo są też tacy, którzy ani razu nie weszli i do tej pory zajmują się tylko chceniem) w pierwszej kolejności pyta o cenę swojego marzenia.

A ceny są różne…

Wymarzona praca, na przykład, kosztuje rezygnację ze stabilności i przewidywalności, gotowość do samodzielnego planowania i organizowania własnego życia, wiarę we własne siły oraz pozwolenia sobie na taką pracę, jaką kochasz,
a nie taką, jaka się nawinie. Władza ma nieco wyższą cenę: trzeba zrezygnować z pewnych swoich przekonań, nauczyć się znajdować do wszystkiego racjonalne wytłumaczenie, umieć odmawiać, znać swoją wartość (a powinna ona być wysoka), pozwalać sobie na mówienie „ja”, wyrażać własną opinię, niezależnie od akceptacji czy dezaprobaty otoczenia.

Niektóre ceny wydają się dość dziwne: małżeństwo można otrzymać w zasadzie za bezcen, natomiast szczęśliwe życie kosztuje bardzo drogo – wymaga osobistej odpowiedzialności za własne szczęście, umiejętności cieszenia się życiem, znajomości swoich celów, rezygnacji z dążenia by wszystkim dogodzić, doceniania wszystkiego co się ma, pozwolenia sobie na bycie szczęśliwym, świadomości własnych zalet, rezygnacji z bonusu „ofiary”, ryzyka utraty niektórych znajomych…
Nie każdy klient, który wchodzi do sklepu, jest gotów, aby od razu kupić marzenie. Niektórzy, gdy widzą cenę, natychmiast wychodzą. Inni stoją w zadumie, licząc swoje zasoby i zastanawiając się, skąd wziąć więcej środków. Czasem ktoś skarży się, że ceny są za wysokie i prosi właściciela o rabat albo pyta, kiedy będzie wyprzedaż.
Są też tacy, którzy wyciągają z kieszeni wszystkie swoje oszczędności i odbierają marzenie, zapakowane w piękny szeleszczący papier. Są zawsze odprowadzani wzrokiem przez zazdrosnych klientów, którzy szepczą złośliwie, że właściciel sklepu to na pewno ktoś z rodziny i marzenie dostali pod ladą, po znajomości.

Właściciela sklepu dawno już proszono, aby obniżył ceny, co zwiększyłoby liczbę klientów. Ale takie postulaty za każdym razem spotykały się z odmową, bowiem właściciel uważa, że to obniży jakość marzeń.

Kiedy pytano go, czy nie obawia się bankructwa, mówił, że nigdy nie zabraknie śmiałków, gotowych ryzykować i zmieniać swoje życie, rezygnując z nawyków i bezpiecznej przewidywalności, zdolnych do wiary w swoje marzenia, mających dość sił i środków, by zapłacić za ich realizację…
/ autor nieznany /

──────────═◕◕◕═──────────

Znalazłam w necie i bardzo spodobała mi się ta opowieść… Nieco zmieniłam i oto ona…

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

2 komentarze do “Sklep z marzeniami…”

  1. Sklep z marzeniami…piękna opowieść…tak bardzo przystaje do życia….tylko te ceny, ale co zrobić, nie ma nie siły…
    Pozdrawiam serdecznie autorkę… wszystkiego dobrego życzę…

  2. Tak wielokrotnie bywałem na Twojej poetyckiej stronce Tamaro i czasami pozostawiam ślad swojej obecności u Ciebie …. ale czasami też …. tak przemykam cichutko …. czytam co nowego jest tutaj, wracam do Twoich opowiadań i wierszy już kiedyś czytanych i ponownie delektuje się … Twoim spojrzeniem na świat. To opowiadanie czytałem już kilka razy , ale dopiero dzisiaj zdecydowałem napisać o swoich wrażeniach, po kolejnym …. zajrzeniu za drzwi Twojego sklepu z marzeniami.
    ….. i podzielić się z Tobą ….. marzeniami jakie miał mały chłopiec w stosunku do swojej Mamy.
    Po tym opowiadaniem napisałaś, że znalazłaś go w necie … troszkę zmodyfikowałaś i podzieliłaś się nim z Twoimi znajomymi …a więc ze mną także.

    Przeczytaj Tamaro poniższe marzenia …. też z netu, też nieco zmienione, ale przecież przepiękne w swojej wymowie.

    Kobieta wraca po ciężkim dniu z pracy, zmęczona, podenerwowana, jej mały synek czeka przy drzwiach.
    Synek : Mamusiu, czy mogę zadać Ci pytanie ?
    Mama : Jasne ! O co chodzi ?
    Synek : Mamusiu ile zarabiasz na godzinę ?
    Mama : To nie Twoja sprawa, dlaczego w ogóle pytasz o takie sprawy !?
    Synek : Ja po prostu chcę wiedzieć. Proszę, powiedz mi, ile zarabiasz na godzinę ?
    Mama : Jeżeli tak bardzo chcesz wiedzieć, Ty uparciuchu, to proszę bardzo ! 10 zł / h.
    Synek, ze spuszczona głową : aha . Mamusiu pożyczysz mi 3 zł ?
    Matka się teraz już naprawdę wściekła. Jeśli to jest jedyny powód dla którego pytałeś ile zarabiam, że chcesz sobie kupić jakąś zabawkę, bzdurę lub inną głupotę to idź natychmiast do swojego pokoju i kładź się spać ! Widzisz … już późno, a ja jestem zmęczona ! I przed snem pomyśl, jaki jesteś samolubny !
    Mały chłopczyk poszedł cichutko do swojego pokoju i jeszcze ciszej zamknął drzwi.
    Kobieta usiadła i była coraz bardziej wściekła na syna. Jak on śmiał zadać jej takie pytanie … tylko po to aby otrzymać trochę pieniędzy ?
    Po jakiejś godzinie kobieta się uspokoiła i zaczęła myśleć : Może rzeczywiście jest coś co jej synek tak bardzo chce mieć za te 3 złote ? ….. a w sumie to tak rzadko prosił ją o pieniądze .
    Kobieta weszła do pokoju synka .
    Śpisz synku ? Zapytała. Nie Mamusiu, nie śpię. Odpowiedział chłopiec.
    Pomyślałam, że może byłam dla Ciebie za ostra. Miałam dzisiaj ciężki dzień i skupiło się to na Tobie. Proszę, oto te trzy złote , o które prosiłeś. O ! Dziękuję bardzo Mamusiu. I spod poduszki wyciągnął kilka monet.
    Kobieta zobaczyła, że chłopieć ma już jakieś pieniądze i zdenerwowała się jeszcze bardziej.
    Chłopiec przeliczył pieniądze i spojrzał na Matkę .
    Dlaczego prosisz o pieniądze, jeśli już je masz ? – zaczęła Matka. Ale teraz już mam ich wystarczająco – odpowiedział chłopiec. Mamusiu, czy mogę kupić godzinę Twojego czasu ?
    Proszę przyjdź kiedyś wcześniej, może jutro, godzinkę wcześniej i pobaw się ze mną. Tak bardzo chciałbym pobyć z Tobą dłużej.
    Matka bardzo się rozczuliła. Przytuliła mocno synka do piersi i nie wiedziała jak ma go przeprosić za to że była dla niego taka …. oschła, jak go prosić o przebaczenie.

    To też jest taki sklep z marzeniami, z marzeniami gdzie nasi bliscy chcą kupić naszą miłość, naszą obecność, gdy my, ciężko zapracowani, nie mamy czasu dla swoich bliskich …a tak często pozwalamy, że czas przelatuje nam przez palce gdy jesteśmy z ludźmi nam obcymi … a tak często brakuje go nam aby pobyć dłużej z tymi, którzy dla nas naprawdę bardzo się liczą. Pamiętajmy aby spędzić ten wart 10 zł czas z tymi, których kochamy.
    Jeżeli jutro zachorujemy ciężko i nie będziemy w stanie iść do pracy, a nawet jak jutro umrzemy, to firma, w której pracujemy, szybko znajdzie sobie na nasze miejsce kogoś innego. Ale nasza Rodzina, nasi Przyjaciele do końca swoich dni będą mieli pustkę w sercu.

    Tamaro, jutro są Walentynki, dzień zakochanych, ale dla mnie to nie tylko taki dzień, może przede wszystkim dzień miłości i wielkiego szacunku dla naszych najbliższych, dla osób naprawdę ważnych w naszym życiu, dla osób z którymi powinniśmy spędzać jak najwięcej czasu, a jego w dzisiejszych, tak mocno zabieganych czasach, tak bardzo brakuję. Niech ten dzień będzie takim na jaki czasami tak długo czekasz, dniem który spędzisz z osobami Tobie najbliższymi i usłyszysz od nich, że to właśnie Ty jesteś najważniejsza w ich życiu, że w Tobie mają opiekę i wsparcie i że obdarzają Cię tym co mają najcenniejsze …. swoim czasem, swoja miłością, swoim szacunkiem i …. swoją obecnością właśnie z Tobą.

    A ode mnie w tym pięknym dniu przyjmij słowa podziękowania …. za to, ze Twoja stronka istnieje, że ja czasami mogę zajrzeć do niej, poczytać Twoje piękne wiersze, opowiadania …. po prostu Twoje myśli …. i cieszyć się tym, że spotkałem w Tobie wspaniałego człowieka. I mieć pewność…. skoro na świecie są takie osoby jak Ty Tamaro, to pomimo wszelkich przeciwności jakie spotykamy w swoim życiu …. świat idzie w dobrym kierunku.
    W dowód wdzięczności dla Ciebie, w podziękowaniu, że taką piękną stronkę stworzyłaś przyjmij te kwiaty i tą nutkę….

    http://s01.yapfiles.ru/files/760393/KWIATY.swf

    Pięknych dni Tamaro życzę. Wszystkie niech będą piekne ….
    Edward.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.