Santorini, cyt, cyt na Cykladach…

ஆܓ

Jest takie miejsce na tej Ziemi,
gdzie nie przedziera się zły los…
Spokojne morze to zapora,
która podłościom mówi: „Dość!”.

Tu szafir się w błękity wplata,
tak, jak Ariadny tajna nić…
Wulkan ostrzega: „Ciągle czuwam,
nic mi nie umknie, zwłaszcza złość!”.

Tu można topić się w błękicie,
aż do ostatka swoich sił…
Zapomnieć o tym, co wciąż boli
i poczuć szczęścia nowy zew!

I w pełnym słońcu chłonąć ciszę,
która przenika aż do chmur…
Choć ich nie widzisz, przecież niebo
błękitem przyodziane znów!

Tam niebo z morzem śluby wzięło,
Tak po wsze czasy, że aż dziw…
Bo jak nie dziwić się Naturze,
co w tej przyjaźni wie, jak żyć!

Bogowie greccy swoim pędzlem
wyczarowali wszędzie biel…
By wyspa stała się świątynią,
dla ludzkich utrapionych serc!

Tu znajdziesz wszystko, o czym marzysz,
zaułki wprost ze swoich snów…
Santoryn wyda ci się Niebem,
i tu powrócić zechcesz znów…

ஆܓ

… a kolejny wiersz będzie o Atlantydzie, oczywiście w odniesieniu do Santorini…

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Santorini, cyt, cyt na Cykladach…”

  1. Piękny wiersz Tamarko…czytając go, widzę to wszystko co oglądam w Twoim profilu…błękit nieba, cudne słoneczko i oczywiście wulkan czuwający nad całością…wrócę, aby przeczytać wiersz o Atlantydzie….
    Pozdrawiam serdecznie i milutko.
    Ryszard.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.