Przerwana kantata

Znaczenie życia mierzy się nie czasem, lecz głębią…
/ Lew Tołstoj /

Kantata życia sromotnie przerwana
w duszy się snują niewybrzmiałe dźwięki.
słowa, co nigdy do nas nie powrócą,
na drodze sęki.

Ileż to losów misternie splecionych
i ciepłych dłoni w tej podróży życia,
co jedna struna z nagła poruszona,
ucichła skrycie.

A świat nie zadrżał nawet w takiej chwili,
mocno wpatrzony we własne misteria,
nie słyszał żalu, wlokącego duszę
w odległą prerię.

Człowiek przechodniem jest na Matce – Ziemi,
jego muzyka gra tylko przez chwilę
i nigdy nie wie, kiedy w tej kantacie
los dźwięki zmyli.

Błądzimy w myślach, w żalu się gubimy,
gdy dobre Niebo bliskich nam zabiera.
Wiecznie bezradni wobec planów Boga
i dźwięk zamiera.

Muzyka życia cichnie niespodzianie,
i tylko żałość pisze nowe nuty,
dla których nigdy nie ma utulenia
i słów otuchy.

Posłuchaj serca, ono gra muzykę,
zawsze właściwą w każdej życia gamie
aż w końcu smętną, w obręczach rozpaczy,
co bardzo rani.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Przerwana kantata”

  1. Przerwana kantata…wiersz na czasie i jakiż śliczny….o życiu i o umieraniu, gdyż umieranie jest częścią życia…
    Zycie piszesz jest muzyką…co za trafne określenie…a kiedy i ona cichnie pozostaje żałość i smutek…
    Dziękuję Tamaruś za piękny wiersz…idziemy do Nieba, tak już jest postanowione..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.