Ona i On…

─────═◕◕◕═─────

Pod nieboskłonem przyjaźń znaleźli
Ona i On…
Dusze błądzące, odnalezione
Ze świata stron…

Tu się spotkali, gdzie nieba kraniec
Spada na dłoń…
I go złapali, i zatrzymali,
Ona i On…

Tak się rozsiedli na tym błękicie
z wysokich sfer…
I jak natchnieni, zauroczeni
Ona i on…

O te obłoki się zaczepili,
Ona i On…
Chwile ulotne rwać zaczęli
Jak z nieba plon…

Z paletą w ręce i z notatnikiem
Ona i On…
I fin de siècle znów zawitało
I bon ton…

Pejzaż jak żywy już się wyśnił,
Strof jasny ton…
Na przekór mrokom ludzkiej duszy,
Ona i On….

Bardzo pragnęli takiej chwili,
Ona i On,
Zauroczeni życie smakują,
Z niebiańskich stron…

/ z dedykacją dla znajomego, miłego Artysty… /

─────═◕◕◕═─────

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

9 komentarzy do “Ona i On…”

  1. Słowa, a jakie cudowne…Ona , On, dedykacja…mało dzisiaj takich śliczności…a jednak się spotyka…pięknego popołudnia życzę. Ryszard.

    1. ─────═◕

      Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły.
      Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł,
      lecz ich serce jest bezpiecznym portem
      dla wszystkich, którzy są w potrzebie…
      / Phil Bosmans /

      ─────═◕

      Dziękuję serdecznie, Ryszardzie, Ty wszystko potrafisz docenić, jak mało kto…

  2. Taki wiersz smakuje jak pierwszy łyk gorącej, aromatycznej kawy po całonocnej służbie, na okręcie w czasie szkwału. Takie słowa nie są dyktowane rozwagą i namysłem a same rodzą się w duszy i serce przelewa ja na papier….

  3. cudo – na nic więcej mnie teraz, po uważnej kolejny raz lekturze, nie stać…
    to bardzo bliskie moim klimatom, czuję i myślę podobnie Tamaro

  4. Wracam codziennie do tego wiersza, bo cudownie napisany…. w tak lakonicznych słowach, tak dużo treści przekazać, tylko artyści z najwyższej półki potrafią…. a właściwie nie dyktował autorce słów tych umysł Jej, a one pod wpływem jakiegoś impulsu się zrodziły i palce Jej wystukały go na klawiaturze komputera baz udziału świadomości…..Przecież takie wyrażenie
    ” O te obłoki się zaczepili,
    Ona i On…
    Chwile ulotne rwać zaczęli
    Jak z nieba plon…”
    nie powstaje z rozmysłu i słów odpowiednich doboru a spontanicznie rodzi się pod palcami dotykającymi klawiatury !!!! Takiego wiersza nie napisałby nawet Schiller ani Byron !!! To jest majstersztyk !!!! Gratuluję i w podziwie pozostaję….

    1. Edwardzie, dziękuję z całego serca za te cudowne, życzliwe słowa… Tak mało jest obecnie na tym naszym świecie ludzi z sercem na dłoni, takich ja Ty… Masz absolutną rację, pisania wierszy się nie planuje, nie przewiduje… To ulotne chwile, kiedy nadchodzą myśli, kiedy doświadcza się niepowtarzalnych przeżyć, emocji… Nie noszę ze sobą laptopa, więc często pierwsze wersy zapisuję na skrawku papieru, bo wiem, że więcej się nie powtórzą… i zawsze najpierw powstają na białej kartce, bym później mogła wystukać je tutaj, często jeszcze po wielu szlifach… Pisanie wiersza to nie pieczenie ciasta, co też wymaga umiejętności, ale co można zaplanować z dużym wyprzedzeniem, skorzystać z doskonałego przepisu prababci… Na szczęście nie mam ani z jednym, ani z drugim problemu… Łączę moc serdeczności…

  5. Ten wiersz jest cudny! Naprawdę jest piękny, bardzo głęboki i romantyczny! A swoją treścią opowiada piękną historię o przyjaźni, która później przeradza się w piękną historię o miłości dwojga ludzi…
    Kochana Pani Tamaro zawsze będąc na Pani stronie, która jest dla mnie szczególna odnajduję tutaj spokoju, zrozumienie i ciepło, którego tak bardzo mi brakuje. Pani słowa są ukojeniem dla mojej samotnej duszy.
    Dziękuję Pani za wszystko i życzę Pani pięknych chwil…
    Lidia Markiewicz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.