Niczym sen…

/ Przyjacielowi/

Pojawiłeś się nagle
i moja dusza płonie.
Na płatkach koniczyny
staram się zatrzymać szczęście,
nie potrafię…

Nieujarzmione myśli
tratują moją głowę,
są jak wzburzone fale
na oceanie pragnień
utajonych…

Dryfuję po omacku
w tej tajemniczej głębi
i nawet potężna siła
nie przywróci mnie światu,
przenigdy…

Zanurzam się wciąż głębiej
w bezkres stłamszonej duszy,
by odnaleźć promienie
chwil zdobionych nadzieją,
już na zawsze…

Ukryję je przed światem,
jak drogocenny kruszec
w otchłani czerstwych myśli,
w punkcie wtajemniczonym,
dla wybranych…

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

2 komentarze do “Niczym sen…”

  1. Witam najserdeczniej Tamaro !
    Zawsze jak zaglądam na Twoją poetycką stronkę, to zawsze nadzieja jest ze mną, że spotkam ślady Twojej ostatniej wizyty w tym Twoim poetyckim domu, gdzie piekne strofo Twoich wierszy cudowne słoneczko swoimi promieniami maluje.
    Zajrzałem dzisiaj i …. jest, jest, jest !!!
    Jest kolejny wiersz od Ciebie. Wiersz z gatunku tych , które bardzo lubię.
    Taki z pogranicza psychologii, socjologii …. taki z uczuć własnych wypływający, taki analizujący te uczucia, rozpamiętujący to co było, analizujący to co być mogło, a tylko w duszy i głowie pozostało, wracający pamięcią do chwil przeżytych, błądzących w myślach nocą… ni to we śnie, ni to na jawie, ale głęboko w sercu ukrytych.
    Lubie Tamaro takie wiersze, taką poezję dotykającą spraw niematerialnych a wyłącznie z przeżyciami duchowymi związaną, takie pochylanie się na zdarzeniami, które jedynie okruchami były w momencie trwania….a gdy czas pewien mija staja się dla nas ważne…. bo często serce nasze wie lepiej niż umysł, co nasza dusza potrzebuje.
    Umysł pracuje w momencie wydarzeń i w natłoku wielu innych spraw dziejących się jednocześnie, umykają mu szczegóły i właśnie niby takie drobnostki, takie okruchy, które , gdy pozostajemy już tylko sami i wracamy pamięcią do wydarzeń dnia całego, wcale takimi drobnostkami nie są.
    Bo serce wie lepiej !
    I jak sama piszesz …

    ” … Zanurzam się wciąż głębiej
    w bezkres stłamszonej duszy … ”

    i tam właśnie szukasz promyków światła i rozpamiętujesz chwile, które tak pięknie zaczynały budzić nadzieję.
    Ale przecież Tamaro to są tylko Twoje chwile, tylko Ty widziałaś w nich nadzieję, dla Ciebie one były piękne bo je tak pięknie zapamiętałaś i wspominasz teraz wierszem. I chcesz Tamaro do nich wracać, chcesz je pamiętać i …. przekazać tym wierszem swojemu przyjacielowi, dedykując mu ten piękny wiersz.
    Ale światu nic do tego, nie rozmienisz swojego tajemniczego świata na drobne, zachowasz w całości …. dla siebie i swojego przyjaciela.

    ” … Ukryję je przed światem,
    jak drogocenny kruszec
    w otchłani czerstwych myśli,
    w punkcie wtajemniczonym,
    dla wybranych…”

    I to jest ten piękny epilog, taka klamra, taka pieczęć osłaniająca przed intruzami Twój piękny, wewnętrzny świat.

    Lubię zaglądać na Twoją stronkę i czytać Twoje wiersze Tamaro …
    Pozdrawiam serdecznie i życzę dobrych dni, a w nich jak najwięcej takich właśnie cudownych chwil.

  2. Piękny wiersz Tamaruś…o przyjaźni głębokiej i widzianej Twoimi oczyma…
    Tyś w niej głęboko posadowiona i zanurzasz się coraz głębiej i pragniesz ją mieć tylko dla wybranych…
    Niczym sen…nie ma takich przyjaźni Tamaruś wśród ludzi…jest tylko u Ciebie.
    Pozdrawiam mocno…pięknych chwil życzę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.