Na peronie życia

Stoję na peronie dworca, pociągi już nie przyjeżdżają. Patrzę, jak snują się kłęby pary i na ziemi osiadają.
/ Julianna Baggott, Nowa Ziemia /

Na moim peronie od dawna pustka,
bliscy rozjechali się w różne strony,
tylko wiatr, wieczny wagabunda świata,
bezustannie hula nieutulony.

Ileż historii zasłyszał od ludzi
i opowiada je po całej ziemi,
o człowieczym szczęściu i o rozpaczy,
wielkiej miłości i o niespełnionej…

Wdziera się w każdą szczelinę w zagrodzie,
przysiada w sadzie i na polnej łące,
i nieraz zaduma się nad nieszczęściem,
co w ziemskim bytowaniu nie jest obce.

A potem się wdaje w przeróżne tany,
nie zaprzestając swoich piruetów,
w porywach czasem do przesady mocny,
bywa wyniosły i nieprzejednany.

To chyba jemu opowiem historie,
bardzo głęboko skrywane przed światem,
co kłują duszę drobnymi igłami,
to znów sycą wybornym aromatem.

Przysiądę z wichrem na moim peronie
i posmakujemy naszą samotność.
We dwoje będzie mieć smak pomarańczy,
której nieobca jest chwili ulotność.

A potem rozejdziemy się bez bólu,
każde pójdzie w sobie znajomą stronę.
Takie jest życie, naznaczone smutkiem,
co przyćmiewa radość mocno skuloną.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Na peronie życia”

  1. Witaj Tamaruś….
    Na peronie życia, piękny tytuł wiersza i wiele można z niego odczytać.
    Ten peron jest inny, można powiedzieć nieczynny.
    Tylko Ty i wiatr wszystkowiedzący i ciekawy ludzkich historii, jakie by nie były…
    Oboje samotni, taki już Wasz los…
    Wiem, że nadejdzie inny czas, czas dobry dla ludzi, wiatr zaś sobie poradzi w każdej sytuacji…
    Pięknych chwil życzę Tamaruś….szczęścia na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.