Most donikąd

Lepszy spokój z okruchem suchara niźli pałac łez i waśni.
/ Frank Herbert, Diuna /

Idę przed siebie i oczom nie wierzę,
czy to jest droga naprawdę donikąd?
Czy ten most zwodzi jak fatamorgana
oczami brzasku?

Myśli plączą się w paśmie zagubienia,
pamięć przerzuca karty już wyblakłe,
ciężkie od marzeń, zatopionych wiosną
w błękicie nieba.

Mostem donikąd podążam w głąb siebie,
lekko jak tancerz na ruchomej linie,
która chwieje się w kłębowisku zdarzeń,
palących ogniem.

Kolejne przęsło skrzypi w mojej duszy,
szukam spokoju na skraju przestworzy,
których nie sięgam, choć bardzo się staram,
w porywie życia.

Płyną obłoki poszarpane z bólu,
jak drogowskazy na szlaku nadziei,
tej zagubionej w wiosennych meandrach,
w życia powoju.

Czarowne kwiecie odurza nostalgią,
wzburzone myśli płyną niczym fale,
most jest przełęczą do upojnych doznań
w drodze donikąd.

Płynę podniebnym, niezbadanym szlakiem,
nikła nadzieja tli się na rozdrożach,
w porywie wiatru chłonę wiosny zapach,
wplątany w ciszę…

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

3 komentarze do “Most donikąd”

  1. Witaj Tamaruś…piękny wiersz o wspaniałym tytule i przesłaniu…
    Czasami tak to jest w życie człowieka, że spogląda na siebie, na swoje myślenie i trudno mu w nim znaleźć coś sensownego w nich. Widać tylko ból, kłębowisko zdarzeń….widać jednak nadzieję wplątaną w wiosny zapach i jej wspaniałą ciszę…
    Idzie ku dobremu,wiosna w tym pomoże i to nie długo…
    Dziękuję droga Poetko za wiersz….każdy ma takie chwile…u każdego je znajdziesz…
    Pozdrawiam mocno….

  2. WIERSZ TWOJ TAMARKO PRZECZYTALEM WIELOKROTNIE Z WIELKA UWAGA ….TO KOLEJNY WIERSZ O WIOSNIE …BARDZO MI PODOBA SIE ..ZYCZE CI WIELU TAKICH WSPANIALYCH WIERSZY ,POZDRAWIAM

  3. W nawiązaniu Tamaro do sentencji wpisanej przez Ciebie we wstępie do tego wiersza i w nawiązaniu do tematyki wiersza wydaje się zasadne posłużyć się również taką myślą wyrażoną przez naszego Wieszcza
    ” …. lepszy na wolności kąsek byle jaki, niźli w niewoli przysmaki …. ”

    …. bo tak to już bywa, że często na pewnym etapie naszego zrycia wydaje nam się, iż znajdujemy się w takiej jakby pułapce naszych zobowiązań, wcześniej podjętych decyzji , środowiska w którym przyszło nam żyć, pracy którą wykonujemy. Przychodzi taki czas, że …. chcielibyśmy się wyrwać z tej klatki, zerwać te powrozy krępujące nasze działania, oderwać się od czynności, które wykonujemy, a które już radości nie dają. I wtedy … idziemy drogą donikąd, cel do jakiego w myślach dążymy jawi nam się jak jakaś ułudna fatamorgana.
    Bo jakże rozumieć inaczej te słowa

    ” Myśli plączą się w paśmie zagubienia,
    pamięć przerzuca karty już wyblakłe,
    ciężkie od marzeń, zatopionych wiosną
    w błękicie nieba.”

    myśli plączą się w paśmie zagubienia !… marzenia już nie są tak lekkie i aromatu wiosny w nich brak … one po prostu zostały utopione w marzeń błękicie ! A jednak, nie w ciężkich, ołowianych chmurach wiszących nisko nad horyzontem a właśnie w błękicie nieba. A więc nie wszystko prysło, nie wszystko co jest, jest nie do zniesienia … iskierka nadziei tkwi właśnie w błękicie Nieba.
    Niech ta nadzieja na zmianę rzeczywistości ( ale ta tylko literacka ) tkwiąca w Tobie pozwala żywiej bić Twojemu sercu, niech napełnia płuca ożywczym oddechem i świeżym powietrzem z Twoich ukochanych gór … to nic, że

    ” …. Płyną obłoki poszarpane z bólu,
    jak drogowskazy na szlaku nadziei,… ”

    … bo Ty Tamaro wciąż

    ” … w porywie wiatru chłoniesz wiosny zapach,
    wplątany w ciszę…”

    Wiosna to czas nadziei, czas odnowy, czas odrzucania zwiędłych liści, czas odrzucania balastu myśli krępujących Twoje poczynania TU i TERAZ … wiosna, jej urok, jej aromaty, jej piękno niech będzie motorem napędowym i doda nowej energii do działań właśnie w chwili obecnej, w dniach nadchodzących.

    Tylko tak sobie myślę, czytając ten Twój wiersz i zadaję sobie samemu pytania retoryczne … Dlaczego w życiu człowieka nie może być tak jak w tych mijających porach roku ? Dlaczego z każdą zmianą pewnego okresu w naszym życiu nie odradza się w nas wiosna ? Dlaczego pory roku są uprzywilejowane w tym względzie ? Dlaczego nasze życie … jednak nieuchronnie z górki płynie, dlaczego też i myśli stają się cięższe, dlaczego nie ma w nich …. euforii pierwszych kwiatów wiosennych i tej świeżej zieleni jaką okrywają się drzewa … a przecież zieleń jest kolorem nadziei !
    Jakoś tak niezmiernie pasuje mi do tego Twojego wiersza Tamaro, ta muzyka …

    http://www.gifanime.pro/mpeg-creation2/temp/lkk9rqjmjk51t6skm6peurkbp3/indexweb.htm

    Wsłuchaj się w nią , a usłyszysz, być może tak jak ja w niej słyszę …. tęsknotę za tym co było, a tak szybko minęło, ale także …. dusze ludzkie, często udręczone, wyrywające się na wolność, szukające lepszego świata. …. gdzieś tam…. chyba w bezmiarach Kosmosu !? A może to przez taką muzykę Kosmos do nas przemawia ? I mówi nam i każe nam … pomimo wszelkich trudności jakie spotykamy na swej drodze, kochać swoje życie !!!! Bo ONO jest tylko jedno !
    Ale … jak dobrze się w nią wsłuchuję, to słyszę tam też łzy zalewające policzki, słyszę ból serca, wyczuwam tęsknotę bezgraniczną …. pomimo tego, ze obrazek firmujący tą muzykę jest tak optymistyczny i ciepłem słońca tchnący !

    Dziwak ze mnie ? A bo i któż tak mocno jak ja odczuwa moc twojej poezji, siłę jej przekazu i …. czasami doszukuje się w niej nawet tego, czego Ty tam nie napisałaś ? Wiem, żem jest dziwak … ale tak mają ludzie kochający piękno myśli zamkniętej w słowach poezji. Poeci też przecież tacy są …

    Najpiękniej pozdrawiam poetko …. moja bratnia duszo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.