Jak warkocz splatać słowa…

Za poniższy wiersz w 2005 roku mój syn, wówczas niespełna dwunastolatek, zdobył wyróżnienie w MAŁYCH KRAJOBRAZACH SŁOWA, a wiersz ukazał się w tomiku „Jak warkocz splatać słowa”… Od tej pory zachęcam wielu piszących młodych do udziału w tym konkursie.

* * *

Dawne świetności przetrwały w pamięci,
Na fotografiach i kartach historii.
Często ich śladów szukają nie święci,
Lecz my zwyczajni, bez żadnych teorii.

Niejedną drogę kamienną przeszliśmy,
Po której wcześniej królowie chodzili
I nie jesteśmy przez to wcale lepsi,
Lecz może więcej będziemy wiedzieli.

Może zadziwi nas niejedna rzeźba,
Niejeden kamień, z którego zrobiona
I pomyślimy wtedy o tym wielkim,
Kto przed wiekami taką ja wykonał.

Najbardziej lubię uczyć się historii,
Z tego, co często sam zobaczyć mogę.
Przecież na co dzień stykam się z przeszłością,
Gdy tylko spojrzę uważnie na drogę.

* * *

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

5 komentarzy do “Jak warkocz splatać słowa…”

    1. Ja również cenię takie osoby niezależnie od wieku . Brawo syn , brawo mama . Uwielbiam wszystko co napisałaś .

  1. Piękny, mądry i wspaniały wiersz. Zadziwia i zdumiewa, że wyszedł z pod pióra chłopca. Ale też potwierdza teorię, jacy rodzice takie dzieci. I to jest Twoja praca, Twoja zasługa i Twoje wszczepianie w umysł i duszę syna szacunku do historii, ale też umiłowania piękna poezji, sposobu korzystania z piękna polskiego języka i umiejętności doboru słów do wyrażenia swoich myśli. To też świadczy o tym, że Ty swój zawód wybrałaś z rozmysłem, wykonujesz go z oddaniem i miłością do młodzieży…. bo i syn twój jest Tego dobitnym przykładem.
    Dzisiaj to już 20 – sto latek i student zapewne….. na wydziale historii lub polonistyki. Chociaż nie zdziwiłbym się gdyby i technika go zainteresowała. Jak dobrze byłoby, gdyby w Polsce inżynier znał poemat o Abelardzie i Heliozie i wiersze pisał, a humanista znał budowę i rozumiał funkcjonowania komputera czy choćby silnika samochodu.
    Jedno wiem na pewno…. to mądry, uczuciowy i elokwentny teraz młody mężczyzna i życzę Mu sercem całym aby szczęście trzymało go za rękę a Twoje doświadczenia i Twoja wiedza prowadziła go przez życie.

    1. Edwardzie, pięknie piszesz, z ogromnym wyczuciem… ogromnie dziękuję Ci… To prawda, że pewne uzdolnienia, zamiłowania się dziedziczy, chociaż może dobrze, że nie wszystkie… Mój syn to już prawie 21 – latek, student drugiego roku dyplomacji europejskiej, moja radość i duma, moje duże Maleństwo…

  2. Cienię bardzo ludzi, którzy umieją, którzy potrafią ” Jak w warkocz splatać słowa „…bo to jest umiejętność nie każdemu dana…
    I tą umiejętność się dziedziczy, jak to jest w Twoim przypadku Tamarko.
    Mocno pozdrawiam…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.