Historia jednej ( naszej ) znajomości

ღ♥

Gdzieś dwie dusze się spotkały
na rozstaju dróg…
Dokąd iść? Gdzie zmierzać dalej?
Gdzie prowadzi Bóg?

Długo się zastanawiały
w mglistą, ciemną noc…
Co uczynić nie wiedziały,
ślady zakrył mrok…

Blask księżyca nie rozświetlił
żadnej z czarnych dróg…
więc po świecie się błąkały
nim zdarzył się cud!

Nagle Anioł się pojawił,
jakby opadł z chmur…
Długo patrzył oniemiały
na zbolałość dusz…

I użyczył swojej mocy
stworzył jasny kod,
nie tułały się już dłużej,
bo pojaśniał mrok!

Zaprowadził biedne dusze
na rozstaje dróg…
A one zdecydowały,
którą wybrać z dróg…

Teraz Anioł się pojawia,
gdy się dzieje źle…
I użycza swojej mocy,
jak wtedy… we mgle!

ღ♥

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

6 komentarzy do “Historia jednej ( naszej ) znajomości”

  1. Często szukasz anioła
    Na nieba błękitnym zenicie
    A on często z tobą mieszka
    I nie wiesz że razem marzycie.

    TES

  2. Kazdy ma swojego Anioła….ale czy tak szybko się zjawia jak się go potrzebuje? …o nie wiem…przydało by się więcej takich ziemskich Aniołów…wiersz wyśmienity…pozdrawiam…Madzia…

    1. ღ______
      Nie licz na wdzięczność za to, co już uczyniłeś dla ludzi. Musisz sprawić, by byli wdzięczni za to, co uczynisz dla nich w przyszłości.
      / Mario Puzo — Omertà /
      ღ______

      Ślicznie dziękuję, Madzialenko, za przepiękne, życzliwe słowa, jesteś WSPANIAŁA!

  3. ja też wiem, że jest gdzieś zapisana nasza ścieżka i czasem życie zmieni przypadek, by ją odkryć i właściwy wybrać kierunek
    a czasem przegrywa się życie gdy samotnie idzie się w przeciwną stronę odchodząc od marzeń – nie lękaj się marzeń
    Zachwycasz niebanalnością wytrawnej kultury słowa

  4. Droga Pani Tamaro ten wiersz jest dla mnie szczególny! Ten wiersz jest bardzo, bardzo głęboki w swojej tresci. Mówi o tym czego my nie widzimy i o tych, których my nie widzimy i nie możemy ich dotknąć. Mówi o naszych duszach i o Aniołach Stróżach, którego ma każdy człowiek niezależnie od tego czy jest on dobry czy zły…
    Ja i Pani, Pani Tamaro też Mamy na pewno gdzieś tam daleko Swoich Aniołów Stróżów.
    Pani Tamaro proszę mi Wybaczyć to co powiem, ale czasem odnoszę takie wrażenie, że to właśnie Pani jest takim moim Aniołem, Który mnie Chroni. I czasem sobie myślę, że tylko Pani Wierzy w szczerość moich słów, które piszę. Bardzo Pani za to dziękuję.
    Pozdrawiam i wiele uśmiechu Pani pozostawiam.
    Lidia Markiewicz

  5. Klasyka, klasyka !!!
    Tak jak onegdaj pisali wielcy mistrzowie słowa, jak uczyli mnie w moim ukochanym Liceum, gdzie wykładowcami były też osoby które studia kończyły na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie, a niektórzy tam nawet chyba pracowali. Jest w tym pięknym wierszu wstęp …..

    „…….Gdzieś dwie dusze się spotkały
    na rozstaju dróg…
    Dokąd iść? Gdzie zmierzać dalej?
    Gdzie prowadzi Bóg? ……..”

    jest rozwinięcie i jest zakończenie……

    „…….Teraz Anioł się pojawia,
    gdy się dzieje źle…
    I użycza swojej mocy,
    jak wtedy… we mgle! ……”

    I te rymy, słowa takie krótkie, takie energiczne, takie potoczyste, że czyta się wszystko …. pędzikiem i ….. po zakończeniu człowiek zastanawia się…. to już koniec ? Tak dużo powiedziane a tak szybko przeczytane ? I wraca się ponownie do tego wiersza i czyta się po raz kolejny i delektuje się każdym słowem i smakuję się każde ich zestawienie i ponownie czuje się ich sens i docenia się ich wartość ! I kolejne czytanie i zaglądanie do Twojej duszy a przy okazji patrzenie do własnego wnętrza i pojmowanie jak ważkie i uniwersalne przesłanie niesie ten wiersz. Bo spotkały się dwie dusze na rozstaju dróg i nie wiedziały co począć z tym spotkaniem, zafascynowane sobą nawzajem, wpatrzone w siebie a jednocześnie świadome, aż do bólu, ograniczeń jakie stawiał przed nimi świat …. długo się zastanawiały w mglistą, ciemną noc i nawet Pan nocy, Księżyc nie potrafił wskazać właściwej drogi na tych rozstajach i ….. mgła zasnuła wszystko !!! Ale, aż gęsiej skórki dostałem, jak przyszedł Anioł i patrzył oniemiały na zbolałość tych dusz i w swojej potędze, wiedzy i doświadczeniu nie potrafił im pomóc i ….. z bolącą duszą ale jednocześnie z nadzieją wielką zaprowadził je na rozstaje dróg i …. one już wiedziały, którą wybrać, chociaż nie wskazał im ich Bóg ! i teraz zawsze Anioł się pojawia, kiedy jest im źle i pomaga wybrać drogę właściwą, jak kiedyś ….. w tamtej mgle !!!
    Tamaro, ten wiersz jest takim majstersztykiem. I pod względem formy doskonałej i pod względem wartości uniwersalnej. On niczym Cezar przekraczający Rubikon mówi tak wiele, tak niewielką ilością słów ! Cezar rzekł veni, widi vici i dla wszystkich senatorów Rzymu wszystko było jasne ! Ty na początku wiersza pytanie stawiasz, bez mała retoryczne, aby już za moment, ale po dogłębnym rozwinięciu tematu, udzielić odpowiedzi ze wszech miar i zaskakującej ale jednocześnie tak oczywistej. I już pytanie nie jest retoryczne.
    Tamaro ten Twój wiersz jest niczym drogowskaz we mgle …. wskazuje drogę duszom zagubionym …. i ja jestem Ci za niego niezmiernie wdzięczny. Dla mnie to taka uczta literacko- intelektualna ale też filozoficzno-moralna. On nie tylko uczy, ale i wzrusza do głębi. Jesteś Czarodziejką – i jak One za dotknięciem swojej różdżki potrafiły najrozmaitsze życzenia spełniać, tak Ty spełniasz moją potrzebę kontaktu z pięknym słowem, ze wspaniałym stylem i …. z Twoją nietuzinkową, a wielką osobowością.
    Serdecznie Tamaro dziękuję…. dedykuję Ci tę piękną muzykę, tak bardzo związaną z tym niezwykle pięknym, mądrym a jednocześnie tak cudownie lakonicznym wierszem.

    http://youtu.be/7FISHN6jF-w

    Najserdeczniej pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.