Gdy Niebo całuje ziemię…

To właśnie tego wieczoru,
gdy mróz lśni, jak gwiazda na dworze,
przy stołach są miejsca dla obcych,
bo nikt być samotny nie może…
/ Emilia Waśniowska, Wieczór wigilijny /

W pogodną wigilijną noc
Niebo całuje ziemię…
Jest jasno, coraz jaśniej,
a w naszych strapionych sercach
schronienia szukają gwiazdy,
rozmarzone…

To ich ciepły przytułek,
zakątek pogodnych prognoz,
gdy na niebieskim firmamencie
wieje przejmującym chłodem
z międzygwiezdnej przestrzeni,
tak odwiecznie…

Księżyc, wieczny wędrowiec,
na zawsze pogrążony
w nieutulonej samotności,
bezradny w swoim niebycie,
spogląda tęsknie na ziemię,
nasz znajomy…

Prześlijmy mu uśmiech,
jak świetlny pył na dłoni.
Niech w tę noc pełną magii
nie będzie samotnych serc
w żadnej świata przestrzeni,
chociaż wtedy…

Niech anielski blask
spłynie kaskadą do serc,
przyprószonych szarością,
z poplątanymi myślami
na progu nowego dnia
bez nadziei…

Niech gwiezdny pył
rozjaśni nasze chmurne myśli,
ożywi zbłąkane dusze,
by w wigilijną, jasną noc
nasze marzenia ziścił,
te najskrytsze…

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

2 komentarze do “Gdy Niebo całuje ziemię…”

  1. Witaj Tamaruś…
    Gdy Niebo całuje ziemię…Już nie długo…jeszcze parę dni i słowa wiersza staną się faktem.
    Niebo na ów czas wypięknieje razem z księżycem i ślicznymi gwiazdami…
    I wtedy, właśnie wtedy pojawi się czas spełnienia najskrytszych marzeń…
    Dziękuję Droga Poetko za przeniesienie mnie do wieczoru, który niedługo będzie…
    Pozdrawiam mocno…

  2. Witam serdecznie droga poetko.
    Pięknie ! Marzenia,marzenia, marzenia !
    Bo czymże byłby ten świat bez naszych pięknych marzeń ? Bez wiary w to, że może być lepiej ? Że jeszcze za naszego życia przyjdzie taki czasz, że i Niebo do nas się uśmiechnie.
    Właściwie od zawsze, od czasów gdy ludzie zaspokoili już z takim trudem pierwsze swoje potrzeby dachu nad głową, odzieży przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi, pożywienia dla siebie i swojego potomstwa patrzyli z utęsknieniem na Niebo, na Słońce ogrzewające Ziemię i ich na tej Ziemi, na skrzące się gwiazdy …. to wszystko było tak piękne, tak harmonijne i tak wydawało się im beztroskie, że z ufnością zwracali swoje twarze w kierunku nieboskłonu i stamtąd oczekiwali wsparcia i otuchy pomocnej im w codziennym trudzie ludzkiej egzystencji.
    W miarę rozwoju ludzkiego umysłu, zdobywaniu kolejnych doświadczeń życiowych, umacniania wiary w to, że kiedyś musi być lepiej nadali tym swoim marzeniom realniejsze kształty.
    Egipcjanie nazwali Słońce Ozyrysem, który wszystko może i nad wszystkim czuwa, bo przecież Słońce codziennie wstaje i dogląda spraw ludzkich.
    Starożytni Grecy uczłowieczyli siły Natury, i na wzór własnej organizacji rodzącego się społeczeństwa, powołali na Tron Zeusa z całą plejadą bogów. Przecież sam Zeus nie mógłby ogarnąć wszystkich spraw …. musiał mieć pomocników pomagających ludziom w wielu różnorodnych obszarach ich działania. Ale aby zrozumieć ludzkie problemy, ich potrzeby i rozterki, bogowie mieli cechy ludzkie. Też kochali, też tęsknili, też walczyli, też przeżywali klęski i upadki, też ulegali różnym słabostkom ….
    Patrząc na ich postępowanie i ich działanie ludziom lżej się żyło … mieli u nich wsparcie, opiekę ale także wytłumaczenie własnych niepowodzeń.
    Kolejne cywilizacje ludzkie ( Rzymianie, Słowianie, Aztekowie i Inkowie itp ) również szukali zarówno w niezrozumiałych siłach Natury, jak i we własnych duszach i wyobrażeniach, pomocnych i opiekuńczych bogów, nadając im cechy ludzkie … przez to lepiej ich rozumieli i bardziej poddawali się ich woli ale także z wielką ufnością oddawali się ich opiece i szukali u nich pomocy a często też akceptacji własnego postępowania.
    Marzenia o lepszym świecie, o świecie powszechnej sprawiedliwości, o świecie bez udręk i cierpień prowadzą ludzi do lepszego jutra. Bo pomimo swych wad i ułomności charakterów, ludzie w głębi serca mają wszczepione dobro, chcą aby wszyscy byli szczęśliwi …. chociaż w ten jeden, jedyny wieczór w roku, tą jedną noc . Noc gdy Aniołowie schodzą na Ziemię i …. spełniają nasze marzenia …. Niech nie będzie ludzi samotnych i cierpiących, niech nie będzie chmurnych myśli,

    Niech gwiezdny pył
    rozjaśni nasze chmurne myśli,
    ożywi zbłąkane dusze,
    by w wigilijną, jasną noc
    nasze marzenia ziścił,
    te najskrytsze…

    Niech zbłąkane dusze ożyją, niech nasze chmurne myśli jasnymi się staną, niech wigilijna noc spełnia nasze marzenia. W tę jedną, jedyną noc Niebo całuje Ziemię, a wtedy, jak w każdym pocałunku, Niebo przekazuje Ziemi miłość, ufność , serdeczność i wszystkie troski Ziemi Niebo w swe ramiona bierze i utula … jak Matka niemowlę. I wtedy jest bezpiecznie, ciepło i po prostu pięknie.
    Piękny wiersz Tamaro…. bo też piękne marzenia.
    A Twoja poezja Tamaro, ten wiersz szczególnie, jest takim marzeniem o lepszym świecie. Lepszym i piękniejszym, bo dotkniętym skrzydłem Anioła w tą wigilijną, magiczną noc.
    Poeci to tacy Aniołowie tej Ziemi Tamaro, to Ty jesteś wysłanniczką bogów, to Ty swoimi wierszami, swoimi myślami na papier przelanymi czynisz świat lepszym i piękniejszym.

    Z całego serca życzę Tamaro aby ten kolejny rok przyniósł właśnie Tobie ludzką życzliwość, serdeczność i ufność. Aby ludzie, nie tylko w noc wigilijną, byli dla Ciebie mili, tak jak Ty jesteś dla nich, poprzez swoja piękną poezję.
    Serdeczne pozdrowienia pozostawiam, wraz z tym skromnym bukietem kwiatów, w podziękowaniu za Twoją piękną poezję i dobre serce.

    http://www.playcast.ru/uploads/2013/06/02/5475970.swf

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.