Dzień Zaduszny…

/ okruchy wspomnień po latach /

Płonące świece, a my wciąż w zadumie…
Ileż to wspomnień, odbitych w obłokach,
myśli o bliskich, bardzo oddalonych,
płynie w potokach.

Ileż to zdarzeń, tak miłych dla duszy
ciągle się błąka po tej matce – ziemi…
Nigdy nie zgaśnie, nie zmieni kierunku,
pomiędzy swymi.

Tęsknota boli, nic jej nie utuli,
nie przyćmi żalu, co nami pomiata.
To cząstka losu nam zapisanego,
w brulionie świata.

Niech moc Aniołów będzie zawsze z tymi,
których Bóg zabrał na wieczystą służbę,
aby łzy otrzeć nam na ziemskiej misji
w anielskiej drużbie.

Wiarą, nadzieja niech płynie nutami,
niech pieśń Maryjną wiatr w obłoki niesie,
by pobrzmiewała echem tam w Niebiosach,
w całym bezkresie.

Nastrój się miesza z jesienną nostalgią,
pamięć przywodzi bliskość utraconych.
Wyprośmy dla nich morze łaski Bożej,
takiej wyśnionej.

Niech spłynie na nich z całą Bożą mocą,
utuli dusze spragnione miłości.
O to prosimy, litościwy Panie,
w ten Dzień Zaduszny.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Dzień Zaduszny…”

  1. Dzień dobry Droga Poetko…
    Piękny wiersz „Dzień Zaduszny ” poświęcony tym, co odeszli i zostali w naszej tęsknocie i w naszych myślach…
    Teraz są w Niebiosach i między Aniołami i myślę, że dobrze im tam…
    Dziękuję Tamaruś za piękne wspomnienia…
    Pozdrawiam serdecznie i milutko…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.