Dzień w kolorze jesieni…

/ i przyszła delikatnie, na paluszkach… /

Jesień stąpa skrycie po śladach lata,
ukradkiem spogląda do tyłu,
jeszcze niepewna, nieco stremowana,
w sukni skrojonej z szyszek chmielu.

Paletą barw chełpi się niemożliwie,
złociste dywany rozrzuca,
w słonecznym blasku przegląda się chciwie
i płynie na obłokach nocą.

Senny świat mami każdego poranka,
mgłom każe wirować bezwolnie,
blaskiem słońca je przyobleka
i pomyka dalej swobodnie.

Tak jesień bawi się z wrześniem w podchody,
zbiera, co zostało po lecie,
brzozom i olchom plącze płowe włosy,
kasztany z dębami chce zbratać.

Bo one oprą się deszczom i burzom,
nie zmiecie ich żadna wichura,
niebawem przysną smętną porą,
a wiosną znów wtopią się w chmury.

* * *

Pławmy się w złocistym blasku jesieni,
bo ten stan nie potrwa zbyt długo.
Gdy dopadną nas jesienne szarugi,
zatęsknimy za słońca smugą.

Zapragniemy ciepłych wiatru porywów,
co przynoszą niebiańskie myśli,
popłyniemy w magię marzeń odległą,
uwierzymy w to, co się wyśni.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Dzień w kolorze jesieni…”

  1. Witaj Tamaruś….
    Koniec lata… i Ty przyszłaś swoim wierszem ” Dzień w kolorze jesieni”…delikatnie, na paluszkach.
    Jesień ma wszystko, aby się rozgościć, gdyż lato tegoroczne było wspaniałe…
    Zaczyna swoją misję od zmian barw na złociste i zapowiedzią nadejścia szarug…
    Dziękuję Droga Poetko za wiersz…bez niego jesień byłaby nijaka…
    Wszystkiego dobrego życzę…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.