Droga Dziewczynko z zapałkami…

PRACA NAGRODZONA W WOJEWÓDZKIM KONKURSIE: „LIST DO MOJEJ ULUBIONEJ POSTACI BAŚNIOWEJ” w 2005 r.

Jestem prawie trzynastolatkiem, mam na imię D… Jestem uczniem szóstej klasy szkoły podstawowej i równocześnie tej samej w szkole muzycznej. W moim niezbyt długim życiu poznałem wiele baśni. Te pierwsze wówczas, gdy nie umiałem jeszcze czytać. To właśnie wtedy spotkałem się z wieloma postaciami z tych uroczych opowieści. Niektóre z nich znałem prawie na pamięć, bo budziły mój nieopisany zachwyt. Bohaterowie tych baśni wyzwalali we mnie różne uczucia. Czasami nie potrafiłem powstrzymać wybuchów śmiechu, innym razem chciałem znaleźć się wśród nich i pomóc im w potrzebie… Bywało również tak, że nie rozumiałem ich sytuacji, motywów postępowania i różnych odcieni uczuć.
Droga Dziewczynko, Ty Jedyna sprawiałaś, że z moich dziecięcych oczu płynęły łzy i bardzo szczerze Tobie współczułem. Moją duszą targała złość do ludzi, którzy z Tobą tak okrutnie postępowali. Gdy Ty zziębnięta i opuszczona siedziałaś z nadzieją, że sprzedasz swoje zapałki i unikniesz srogiej kary ze strony ojca, ja leżałem w ciepłym łóżeczku, przytulony do pluszowego misia i, choć bardzo chciałem Ci pomóc, czułem się zupełnie bezradny. To właśnie wtedy moje małe serce na myśl o Tobie zaczynało mocniej bić. Chyba już wówczas troszeczkę rozumiałem, że choć na świecie jest wiele dobra, nie brakuje również zła. Wśród Twoich najbliższych szerzyła się niesprawiedliwość, okrucieństwo, a brakowało zwyczajnej ludzkiej miłości. Całą nadzieję pokładałaś w swojej ukochanej babci, która nauczyła Cię dobroci, ale niestety, nie mogła Ci pomóc, gdyż wcześniej odeszła z tego świata. To o niej myślałaś, rozpalając płomyk, którym chciałaś się ogrzać.

Zmieniły się czasy, ale również w XXI w. dobro przeplata się ze złem. Świat reklam, bilboardów, kolorowych czasopism przekonuje nas, że wszystko jest piękne i łatwo osiągalne. Bardzo rzadko słyszy się o biedzie, krzywdzie i nieszczęściu, dotykających zwłaszcza dzieci, a one zwykle nie potrafią mówić o swoich problemach. Dziewczynko z zapałkami, proszę, uwierz, że to nie tylko Ty zostałaś tak okrutnie skrzywdzona… W moich czasach jest również wiele zaniedbanych, pozostawionych samymi sobie dzieci, którym brakuje dobroci, miłości, rodzinnego ciepła. Wiele z nich wychowuje się w domach dziecka albo na ulicy. To nie jest ich wybór, one pragną innego życia, lecz dorośli skazują je na taki los. Ty, dziewczynko, próbowałaś poprawić swój, a może i uratować życie, sprzedając zapałki. Niestety, nie udało Ci się. Współczesne dzieci również próbują radzić sobie, jak tylko mogą, lecz często im się to nie udaje, gdyż zmiany w wielu dziedzinach zrewolucjonizowały świat, jednak nie poprawiły losu najmłodszych. Bieda, której Ty doświadczyłaś, dotyka również dzieci w naszych czasach.
Już od dawna dorośli próbują pomóc dzieciom chorym, cierpiącym biedę i tym, których dotknęły kataklizmy. Powstało wiele fundacji, niosących im pomoc, aktorzy i piosenkarze organizują koncerty, z których dochód przeznaczany jest dla potrzebujących dzieci. Droga Dziewczynko, nawet nie wyobrażasz sobie, jaka piękna piosenka powstała w moim kraju po ostatnim ataku fal tsunami w Indonezji. Bardzo mądrze brzmią słowa śpiewane przez polskich artystów:

„ SŁOWA SĄ DAREMNE,
PODZIEL SIĘ NADZIEJĄ SWĄ
Z TYMI, CO ZOSTALI /…/

POKONAMY FALE,
JEŚLI KAŻDY Z NAS ZBUDUJE BRZEG
Z MIŁOŚCI SWEJ /…/

ILE MOŻESZ DAĆ ?
MOŻESZ DAĆ TYLKO TO, CZYM SAM JESTEŚ!
ZBUDUJ W SOBIE BRZEG!

Ja również na pewien konkurs napisałem krótką piosenkę oraz ułożyłem do niej muzykę i wyobraź sobie, że Ty byłaś jej bohaterką. Teraz zaprezentuję Ci jej fragment:
DZIEWCZYNKO Z ZAPAŁKAMI,
NAUCZ NAS
ODRÓŻNIAĆ DOBRO OD ZŁA,
DOPÓKI MŁODOŚĆ W NAS TRWA

Jednak działalność wszystkich fundacji, pieniądze zebrane z koncertów oraz darowizny różnych ludzi to kropla w morzu wszystkich potrzeb dzieci. Chciałbym pomocą ogarnąć pokrzywdzone przez los i ludzi, a wiem, że nie będzie to łatwe, dlatego zwracam się do Ciebie z prośbą o modlitwę i dodanie mi otuchy, abym mógł zrealizować swoje pomysły. Jestem przekonany, że mnie zrozumiesz, bo kiedyś sama oczekiwałaś pomocy. Chciałbym przekonać urzędników, że ustawienie w jednym banku w każdej miejscowości na świecie skarbony, do której dzieci o dobrym sercu wrzucałyby choć skromną część swoich oszczędności, jest pomysłem, który ma szansę powodzenia. Zaufana komisja, w skład której wchodziłby jeden przedstawiciel dzieci, raz w miesiącu dokonywałaby podziału zebranej kwoty, uwzględniając różne sytuacje rodzinne i zdarzenia losowe tych najmłodszych. Wierzę, że wiele dzieci odmówi sobie różnych przyjemności i chętnie podzieli się symbolicznym grosikiem ze swoimi rówieśnikami. Myślę, że to nie dorośli, a ich pociechy umiałyby wyszukać najbiedniejszych, bo tacy znajdują się w każdej klasie szkolnej, na placu zabaw i w wielu innych miejscach, a dzieciom jest łatwiej porozumieć się ze sobą niż z osobą starszą.
Droga Dziewczynko z zapałkami, wesprzyj mnie, proszę, w jeszcze jednym pomyśle. Chciałbym przyczynić się do tego, by w wybranej szkole w każdej miejscowości powstała „KRAINA UŚMIECHU”. Byłoby to miejsce, gdzie mogłyby spotkać się wszystkie chętne dzieci z dowolnych szkół i przedszkoli, by wspólnie spędzić czas na zabawie, rozwijaniu swoich zainteresowań, prezentowaniu umiejętności. Jestem przekonany, że niejeden Uśmieszek potrafiłby coś smacznego upiec, wykonać pomysłowe kanapki lub, jeszcze lepiej, podzielić się z biedniejszymi na przykład przyborami szkolnymi. Chętne dzieci mogłyby wykonywać prace plastyczne i inne, które później byłyby sprzedawane na aukcjach. Dochód ze sprzedaży przeznaczony byłby na WIELKI ŚWIATOWY ZJAZD UŚMIESZKÓW, organizowany raz w roku w losowo wybranym mieście. Podczas tego ZJAZDU Uśmieszki mogłyby bawić się, zajadać smakołykami i zaprzyjaźnić się z rówieśnikami z innych krajów. Być może udałoby się uzyskać dodatkowe fundusze od sympatyzujących z taką akcją sponsorów. Myślę, że byłby to WIELKI DZIEŃ dla całego świata …
Droga Dziewczynko, wiem, że bez Twojej pomocy realizacja tego wszystkiego będzie niezmiernie trudna, a przecież dzisiejszy świat potrzebuje odważnych ludzi, którzy, mając na uwadze dobro innych, nie boją się swoich śmiałych pomysłów. Tak, jak w Twoich czasach, tak również obecnie jest jeszcze wiele spraw do przemyślenia, a jeszcze więcej do wykonania. Jeśli będę miał w Tobie oparcie, zapewne łatwiej będę mógł zrealizować swoje zamierzenia. Stale pamiętam o Twoim losie, dlatego pragnę pomóc tym dzieciom, które w moich czasach są pokrzywdzone, bo ja nie cierpię biedy, mam kochających rodziców, mogę rozwijać swoje zainteresowania i tego życzyłbym wszystkim dzieciom na świecie.
Droga Dziewczynko z zapałkami, gdziekolwiek jesteś, pozdrawiam Cię serdecznie i jeszcze raz proszę o wsparcie w moich zamierzeniach.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

5 komentarzy do “Droga Dziewczynko z zapałkami…”

  1. dzieci zawsze są bezbronne i jeśli nawet zdarza im się chuliganić to jest to najczęściej wina nas, dorosłych. Bo co zrobiliśmy dla nich by chuligaństwo i rozrabianie zamienić na czynienie dobra?
    bardzo lubiłem spędzać czas z moimi dziećmi , dyskutować z nimi na dorosłe tematy. Ich punkt widzenia zaskakiwał – tłumaczenie było logiczne i proste. To dorośli komplikują sprawy, które później tak trudno rozsupłać, a wystarczy czasem posłuchać podpowiedzi młodszych

  2. Wiele przemyśleń, obraz o namiętności, rozterkach i
    czasem rzeczywistości w innym wymiarze barwnego
    płaszcza codzienności…Lubię bajki,pozdrawiam

  3. Przeczytałem tą pracę trzykrotnie… jestem pod bardzo ogromnym wrażaniem…. biorąc pod uwagę, że autorem tej pracy jest trzynastoletni chłopiec…. a więc uczeń szóstej klasy szkoły podstawowej…. gdyby to był maturzysta, cieszyłbym się i gratulacje składał…. . muszę do tego wrócić ponownie i kolejny raz przeczytać…. za dni kilka, bo wrażenia są zbyt duże aby można było cokolwiek więcej napisać.

  4. Witaj Tamarko…późno, ale dopiero dziś czytam wspaniałe słowa Twojego synka…
    wracam co jakiś czas na Twój profil, bo tutaj jest po prostu cudownie…
    jabłko od jabłoni daleko nie poleci…to twierdzenie pasuje do Was jak żadne inne..
    Mistrzowie słowa, tak można Was po prostu nazwać…
    Pozdrawiam mocno…pięknego dnia życzę…

    1. ஆܓ

      Dobry człowiek jest jak małe światełko. Wędruje poprzez mroki naszego świata i na swojej drodze zapala zgaszone gwiazdy. Słowo jest czymś więcej niż tym, co mówisz i tym, co piszesz. Słowo jest tym, czym jesteś…
      / Phil Bosmans /

      ஆܓ

      Rysiuniu, dziękuję… Przemiłe, wspaniałe są Twoje słowa i tym bardziej je cenię, że tutaj już nikt się nie odzywa… Ludzie wchodzą jak do sklepu, aby pooglądać ten „towar” i wychodzą bez słowa, bo one w dzisiejszym świecie wielu zwyczajnie bolą… Życzę Ci, Dobry Człowieku, by każdy Twój nowy dzień biegł równo po swych śladach, pomyślność niósł w zasięgu ramion, obdarzał ciepłem, a w słowach przynosił słońce…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.