Szukaj mnie…

Szukaj mnie…

Człowiek stworzony jest na to, by szukać prawdy, a nie by ją posiadać.

/ Blaise Pascal /

Szukaj mnie w wiosennych mgielnych snach,

w blasku dnia, co na liściach drzew gra,

pośród chmur, gdy kończy się dzień,

nocą przy księżycu wciąż trwam…

 

Szukaj tam, skąd słychać blogi ton,

będę w dzień prosto u Nieba bram,

nocą zbliżę się do światła gwiazd,

by ich blask nie pozostał sam.

 

Szukaj mnie pośród niebiańskich sfer,

gdzie czas zwalnia swój rytm z każdym dniem,

skąd dobroć spływa na ziemię wciąż,

czerpać ją pragnę pomiędzy snem.

 

Szukaj mnie w zaułkach szarych dni,

gdy blask słońca przesłoniły mgły,

tam będę wciąż brodzić w tęsknych snach,

w których miłość subtelnie się tli.

 

Szukaj mnie cierpliwie w jasny dzień,

może znajdziesz przystań dobrych serc

i to zatopione w morzu łez,

życie nie jest baśnią, trzeba chcieć.

 

Szukaj mnie pośród porannych zórz,

gdy świat pławi się w potoku dóbr,

nie pragnę wiele, życie to skarb,

wiosenny wicher jest więcej wart.

 

Gdy mnie znajdziesz wśród zamglonych sfer,

pamiętaj, że to mej duszy cel.

Gdzie anielskie bractwo dobro tka,

przyjmij je i z serdecznością dziel.

/ T. M. Tarasek, 27 marca 2019 r. /

 

 

Życie jest cudem…

Życie jest cudem…

A jednak śpiewać będę wam pochwałę życia.

/ Leopold Staff, Przedśpiew /

 

Życie jest cudem,  trudno to docenić,

bo dzień kolejny mknie niczym szalony,

mijają chwile nie do zapomnienia,

gdy dobro świata płynie z każdej strony.

 

Dzień się nie kończy, osiada w mym sercu,

noc jest zbyt krótka, by żyć wspomnieniami,

szczęście nie czeka, umyka w nieznane

i pośród przeżyć zostajemy sami.

 

 

Jak dobrze spotkać na codziennej drodze,

tych, co nie gonią ciągle za mamoną,

przystają w ciszy, chłoną dobre słowo,

zwracają duszę tam, skąd dźwięki płyną.

 

 

Czas wtedy biegnie wolniej, jak skruszony,

może czasami też się zastanawia

i tylko patrzeć, jak nieco ochłonie,

czy za ten pośpiech czeka go znów rewia.

 

 

Lubię poranek uśpiony w błękicie

i wieczór pełen ciepłych gwiazd emocji,

gdy wokół spokój i życzliwość świata

w pełni refleksji, bez pośpiechu kroczy.

 

 

Gdy mrok zapada, życie płynie wolniej,

anielska gwardia stroi swoje harfy,

by przybrać chwile subtelną muzyką,

bo każda pora znów szczęścia jest warta.

 

 

Życie nie może wciąż pędzić po traktach,

niech się zatrzyma w chwili zamyślenia

i daje spokój tak cenny jak złoto,

co jest wytchnieniem i duszę odmienia.

/ T. M. Tarasek, 27 marca 2019 r. mój niemal proroczy wiersz, napisany w powrocie z Krakowa /

 

Na Nieba progu… / piosenka /

 

Na Nieba progu… / piosenka /

 

Już noc śmiało nadchodzi,

księżyc gwiazdy uwodzi,

a tam za Nieba progiem

rozmawia Anioł z Bogiem…

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

 

Wokół całe zastępy

ze swym przesłaniem świętym,

w modlitwie zanurzone,

z każdej niebiańskiej strony.

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

 

Ziemia już bliżej Nieba,

to jej wielka potrzeba,

by dobro tam wyprosić,

a zło gwiazdami zgasić.

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

 

Dźwięki z anielskiej harfy

podchodzą  z Bożej strofy,

prosto na całą ziemię,

gdzie dobro jeszcze drzemie.

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

 

 

Już Niebo się otwiera

Archanioł Gabriel zbiera

głosy, co dusze koją

i wszelki ból zagoją.

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

 

W Bożej dobroci siła,

co zło z tej ziemi zmywa,

kwiaty miłości kwitną,

nawet porą tak słotną…

 

Ref.:

Świat się dzisiaj nie myli,

doczekał się tej chwili,

by zrzucić swe brzemiona,

gdzie dobroć nietłumiona.

/ T. M. Tarasek, 25 stycznia 2019 r. /

 

Ballada o starych łzach…

Ballada o starych łzach…

I.

Była piękna jak wiosna,

odważnie szła przez świat,

miała kwiaty we włosach,

życie nie miało wad…

Stopy rosą chłodziła,

w jej sercu uśmiech kwitł,

wokół dzieliła szczęście,

by każdy dobrze żył.

 

Ref.

 

Nagle łzy jej srebrzyste

potoczyły się w krąg

i zabrakło nadziei,

poszła daleko stąd.

 

II.

 

Serce w smutku tonęło,

w świat popłynęła wieść,

że jej ukochanego

skrycie zabrała śmierć.

Zginął tam pod chmurami,

w Alpy powiódł go los.

Znikąd pomocy czekać,

ślady zmył deszczu cios.

 

Ref.

 

Stare łzy, przykre dzieje,

wciąż urąga jej los,

świat nie pamięta bólu,

ma radosnych spraw trzos.

 

III.

 

Dziewczę w smutku wciąż tonie,

choć minął już szmat lat,

szczęście drogę zgubiło,

bardzo zszarzał jej świat.

Każde nikłe wspomnienie

przywołuje łez moc

i dziewczyna w nich tonie

w ciemną, pochmurną noc…

 

Ref.

 

Stare łzy, lecz wspomnienia

ciągle obecne są,

dziewczę w nich się zanurza

na przekór nowym dniom.

 

IV.

 

Nowe jej nie zachwyca,

żalu nie stłumi nic,

nie pokocha innego,

choć w smutku trudno żyć.

Karmi się wciąż minionym,

co szczęście dało jej,

postać ukochanego

jest dla niej pięknym snem

 

Ref.

 

Stare łzy i wspomnienia

nadają życiu sens, więcej jej nie potrzeba,

tylko nadziei kęs.

 

V.

 

Kiedyś ją odwiedziłam,

zapatrzoną gdzieś w dal…

W moim skruszonym sercu

wzbudził się wielki żal.

Przytuliłam ją mocno,

tak jak za dawnych lat,

lecz ona w swoim świecie

z posagiem wielkich strat.

 

Ref.

 

Stare łzy, dawna miłość

to kapitał bez zmian

serce nie znosi zimna,

płacze z powodu ran.

/ T. M. Tarasek, 7 lutego 2018 r, na kanwie znajomych zdarzeń /

Stare łzy, tęskne łzy…

Stare łzy, tęskne łzy…

I.

Miała dwadzieścia lat,

uwielbiał ją cały świat,

szczęście przynosił wiatr,

od morza aż po brzeg Tatr.

By dobrze się działo,

słońce swój uśmiech słało,

od nocy aż po brzask

Niebo słało ogrom łask.

 

Ref.

Ach, świat się pomylił

w jednej króciutkiej chwili,

szczęście się zgubiło,

swą drogę pomyliło…

 

 

II.

 

Miłość jej cudnych dni

odmieniła piękne sny.

On pognał w siną dal,

w niej pozostał wielki żal.

Świat spowity gęstą mgłą

rzucił nań klątwę złą.

Owinięta w bólu szal,

tkwi wciąż wpatrzona w dal.

 

Ref.

 

Ach, świat się pomylił

w jednej króciutkiej chwili,

wielkie łzy, tęskne łzy

leją się przez wszystkie dni.

 

III.

 

Pogubiła swe sny,

nie czekała wielu dni,

porzuciła swój świat,

tam, gdzie rósł piękniejszy świat.

Szybko pojęła fakt,

że jej rozpacz to nie żart

i wróciła w bólu

bez bogactwa i tiulu.

 

Ref.

 

Ach, świat się pomylił

w jednej króciutkiej chwili,

stare łzy, tęskne łzy

zagubione dawne sny.

 

IV.

 

Smutnych lat minął szmat

nie pamięta miłych dat…

Wije się bólu szal,

dziewczę smutne, patrzeć żal.

Serce w rozpaczy tkwi,

choć minęło wiele dni,

wciąż wspomina ten czas

gdy brzmiał kochanego bas.

 

Ref. Ach, świat się pomylił

w jednej króciutkiej chwili,

stare łzy, przykry los,

bo gdzieś przepadł szczęścia trzos.

 

V.

 

Na jej Niebie brak gwiazd,

wszystko zabrał srogi czas,

zostawił tylko trud,

a nadziei zabrał łut.

Gdy noc zmienia się w brzask,

bólu dziewczę ma po pas,

noc to dla niej nie raj,

gdy w sercu głęboki żal.

 

Ref.

 

Ach, świat się pomylił

w jednej króciutkiej chwili,

stare łzy, długie dni,

pozostały smętne sny.

/ T. M. Tarasek, 8 lutego 2018 r. /

List do Matki Boskiej…

List do Matki Boskiej…

Panno Przenajświętsza! Któż by w Tobie nie pokładał ufności, gdy Ty ratujesz zrozpaczonych nawet?

/ św. Bernard /

 

Matko Najświętsza, tak bardzo Cię proszę,

wysłuchaj moje pokorne modlitwy,

nie proszę o wiele, trwam ciągle w skromności,

błagam o zdrowie, co jak kwiaty kwitło.

 

Orędowniczko na niebiańskich niwach,

wybłagaj łaski u swojego Syna,

anielskie grono już rozdaje dobro,

życzliwość wolno z Nieba się wyrzyna…

 

Proszę i błagam Cię w swoich modlitwach,

które pokornie wciąż do Ciebie wznoszę,

dodaj otuchy, której tak brakuje,

a dziękczynności oddam całe kosze.

 

Matko Najświętsza, w Tobie mam nadzieję,

która nie ginie nawet w srogiej burzy,

jesteś Wyrocznią w moich wszelkich sprawach,

gdy dzień pogodny i gdy świat się chmurzy.

 

Piszę do Ciebie, bo żyć coraz trudniej,

dobroć zanikła z ziemskiego padołu,

zło się panoszy, jest zbyt pewne siebie

i coraz trudniej jest wytrwać pospołu.

 

Niech Twoja łaska spłynie na tę ziemię,

i będzie dla niej jak ożywcza woda.

Napoi zmysły i ożywi duszę,

wskrzesi nadzieję i szczęścia też doda.

 

Mój list niech będzie pokorną modlitwą,

co wielbi Ciebie, Matko Przenajświętsza,

niech słowa płyną na niebiańską niwę,

a Twoja dobroć niech ziemię upiększa.

 

Kiedy Niebiosa otwierają bramy

bliżej do Ciebie, droga Matko Boża,

szlak układają anielskie zastępy,

by droga była dniem i nocą hoża.

/ T. M. Tarasek, 27 lutego 2019 r. /

 

Moja fantasmagoria…

Moja fantasmagoria…

Wczoraj do ciebie nie należy. Jutro niepewne. Tylko dziś jest twoje.
/ Jan Paweł II /

Los nie oszczędza mi niemiłych zdarzeń,
wciąż się upaja niezrównaną mocą,
kładzie kamienie na najprostszej drodze,
nie może przeżyć, że gwiazdy się złocą.

A ja uciekam w krainę ułudy,
szukam w niej dobra, co wszystko zwycięży,
pragnę życzliwość rozsiewać po ziemi,
wić wianki szczęścia wprost z niebiańskiej przędzy.

Kroczę niepewnie w oddaloną przestrzeń,
z wielką nadzieją, że swój świat tam znajdę,
uwity z prawdy, przyjaźnią zdobiony,
co wbrew wszystkiemu odrzuca pogardę.

Myślami sięgam prosto do obłoków,
aby powiodły mnie w krainę ciszy,
tam płonących serc nic już nie zagłuszy,
a głos błagalny Bóg z góry usłyszy.

W oddali widzę już Aniołów gwardię,
pragnę tam dotrzeć, by szukać pomocy,
aby marzenia nabierały sensu,
gdzie ziemskie dobro bezpiecznie już kroczy.

Swojej modlitwy znajdę sprzymierzeńców,
co z rajskich szlaków zmierzają na ziemię,
przysiądę z nimi w ustronnym zakątku
i może wtedy dobro rozprzestrzenię.

Nowa kraina, fantasmagoria,
nie będzie złudna i mocy wyzbyta,
z Bożą pomocą wyjdę z labiryntu
nieszczerych uczuć, w których złość ukryta.

A ja spowita szczęściem na początku,
spróbuję waty cukrowej wprost z Nieba,
by słodycz rozlać po spragnionej ziemi,
której miłości i dobra potrzeba.
/ T. M. Tarasek, 7 grudnia 2018 r. /

Panta rhei na szlakach życia…

Panta rhei na szlakach życia…

 Wszystko płynie i nic nie pozostaje takie samo.

/ Heraklit z Efezu /

Życie to wieczny krzyż na drogach świata,

gdy słońce wzejdzie, już po chwili znika

burza się sroży na  człowieczych szlakach,

każdy kolejny dzień drży jak osika.

 

Szczęście wędruje po nieznanych szlakach,

zręcznie omija ścieżki wydeptane,

czasem się zjawi na króciutką chwilę,

po czym umyka, w sercu czyniąc ranę.

 

Fale się piętrzą w oceanie życia

i znikąd czekać okrucha pomocy,

popadam w otchłań, to znów się podnoszę,

noc bez nadziei w majestacie kroczy.

 

Świat gdzieś utracił perły życzliwości,

na szlakach życia wiecznie panta rhei,

chwila za chwilą pośpiesznie umyka,

zgarnia za sobą ostatki nadziei…

 

Los wciąż kamienie na szlakach rozkłada,

tak bardzo dumny z potęgi swej władzy,

człowiek bezbronny w tej machinie życia,

niepocieszony, nieustannie błądzi.

 

I tylko wola Boga z wysokości

może odmienić człowieczą niedolę,

wraz z Aniołami osłodzić istnienie,

w skrusze modlitwę do Nieba podeślę.

 

Może rozjaśni barwy mego życia,

usunie z drogi zbyt ostre kamienie,

doda nadziei mocno pożądanej,

na scenie życia mój spektakl odmieni…

/ T. M. Tarasek, 3 listopada 2018 r. /

 

 

 

Klejnoty duszy…

Klejnoty duszy…

Wszechświat ukrywa w nas, ludziach, nieznane klejnoty, a potem przygląda się z boku, czy potrafimy je znaleźć.

/ Elizabeth Gilbert /

W twoim uśmiechu dziś odkryłam Niebo,

ziemia się kłania Aniołom w dobroci,

pasma udręki zniknęły w przestrzeni,

w duchowym blasku mój świat już się złoci.

 

Serca wędrówek jesteś przewodnikiem,

blask twoich oczu szarość chmur rozgania,

bledną skruszone, nic ich nie zatrzyma,

stęsknione słońce wstaje niczym łania.

 

Gdy na mnie spojrzysz, cały świat jaśnieje,

gwardia Aniołów zerka zadziwiona,

jakie połacie piękna skrywa ziemia

w pełni miłości, co jeszcze dokona.

 

Jesteś oparciem w moich trudnych sprawach,

lekarzem duszy tak często strapionej,

twe słowa kryją ocean dobroci,

w sercu ukrytej, od której dziś płonę.

 

W twej skromnej duszy kryją się klejnoty,

które dla świata są wciąż nieznajome,

dla mnie są skarbem nie do utracenia,

przed złem wszelkim stanowią osłonę.

 

Jesteś Aniołem, co zstąpił na ziemię

i dobro sieje, sam nie wiedząc o tym,

twoja życzliwość bram niebiańskich sięga,

działa na przekór wiatrom podle knutym.

 

Podążam stale twoimi śladami,

bo wiem, że nigdy na zgubę nie wiodą,

pokryją ziemię nieprzebranym dobrem

by miłość kwitła nieskażona trwogą.

/ T. M. Tarasek, 14 marca 2019 r. /