Burza w niebiosach…

Żadna mądrość, której możemy nauczyć się na ziemi, nie da nam tego, co słowo i spojrzenie matki.
/ W. Raabe /

Majowa burza to głos Twej rozpaczy,
zbyt wcześnie wzięto Cię z tego padołu
i chociaż dobrze Ci jest wśród Aniołów,
tęsknisz niezmiernie.

A czasem złość Cię ogarnia w niebiosach,
gdzie każdy drobiazg Boża dłoń dotyka
i na Twą prośbę grom z błękitu nieba
Twój Anioł zsyła.

Dobrze rozumiem Twą tęsknotę, Mamo,
bo jest tak ludzka, że nas też dotyka,
tylko ze takiej mocy nam brakuje,
by burzę wzniecić.

Lecz pomyśl, Mamo, że tutaj na ziemi,
los jest podobnie z natury przebiegły,
za dobro karze, zło się wkoło szerzy,
jakby na przekór.

I często burza w nas potworna wzbiera, w
w niczym nie inna niż starcie obłoków
i Twoja pomoc jest mi tak potrzebna
wraz z łaską Boga.

O nią wciąż proszę dla Ciebie i dla mnie,
bo znikąd więcej nie ma już pomocy.
Świat zobojętniał na sprawy człowieka,
zgrzyta złowieszczo.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

3 komentarze do “Burza w niebiosach…”

  1. Ten wiersz mną jednak potrząsnął !!! I to dobrze potrząsnął !
    Ludzie o pięknych duszach i szlachetnych sercach w różny sposób wyrażają swoje emocje. W każdym dziele tworzonym przez artystów znajduję się cząstka osobowości artysty. W muzyce, w powieści, w poezji, w wideoklipach.
    Jest albo przekazanie własnych wrażeń o zaistniałych okolicznościach, albo uznanie i uwielbienia dla jakiegoś zjawiska, albo wyrażenie chęci do uczestnictwa w czymś co nas pociąga i fascynuje, albo prośba do sił wyższych, często nadprzyrodzonych, o pomoc tutaj, na ziemi w trudnych dla nas sprawach.
    Twoja strofa …

    ” Lecz pomyśl, Mamo, że tutaj na ziemi,
    los jest podobnie z natury przebiegły,
    za dobro karze, zło się wkoło szerzy,
    jakby na przekór.”

    …. jest takim wołaniem o pomoc, o sprawiedliwość w niesprawiedliwości, która za dobro każe i zło się wokół szerzy !
    Mnie ujęło to, że Ty Tamaro nie zwracasz się w prost do Boga ( jak to w zwyczaju mają ludzie … bowiem ich umysły od najmłodszych lat nasączane są abstrakcją sprawiedliwości … ale dopiero w Niebie !!! ) ale do Swojej Mamy. Ty Tamaro wiesz, ja też wiem, że humory Boga są różne, podobnie jak ludzi na ziemi ( szczególnie ludzi mających władzę nad innymi ) i Twoja Mama, pomimo pobytu w świecie fikcyjnych Aniołów, tęskni za Tobą, za życiem na Ziemi i Ty ufna w jej moc prosisz Ją o pomoc w łagodzeniu burzy w Twojej duszy, w Twoim umyśle, w Twoim codziennym, zawodowym życiu. Bo tyko Ona, Twoja Mama, może pomóc wyciszyć Ci emocje, może złagodzić ból i …. tak, tak, czasami bezsilność w patrzeniu na niesprawiedliwości a także na brutalność tego świata.
    Gęsiej skórki dostaję jak czytam tą strofę ..

    ” O nią wciąż proszę dla Ciebie i dla mnie,
    bo znikąd więcej nie ma już pomocy.
    Świat zobojętniał na sprawy człowieka,
    zgrzyta złowieszczo.”

    … Bo rzeczywiście świat zobojętniał na sprawy człowieka.
    Nawet Erazm z Rotterdamu chyba ….postawił by teraz w swoim ogrodzie pomnik ludzkiej pazerności, zawiści, temu wyścigowi szczurów, ale tez i chamstwu i prostactwu. A jaki rzeczywiście postawił w swoim ogrodzie i jaki podpis na nim złożył, Ty Tamaro wiesz doskonale !
    Przepraszam Tamaro za użycie w powyższym zdaniu może zbyt ostrych określeń … ale ja też patrzę na świat otwartymi oczami i też czasami mam nieprzepartą potrzebę zwrócenia się do swojej Mamy o …. opiekę, ochroną i pokierowaniu moimi drogami jeszcze teraz.

    I tego wiersza Tamaro ja nie przyjmuję jak wiersza o miłości do swojej MATKI … jak powyżej w komentarzu, a jako potrzeby matczynej opieki, ochrony, siły jej miłości zdolnej pokonać wszystko zło jakie nas dotyka i zdolnej przezwyciężyć niesprawiedliwość, aby świat nie obojętniał na sprawy człowieka i aby przestał zgrzytać złowieszczo.
    Przy tym wierszu aż ciśnie się pytanie na usta Tamaro … „Colors of Love” , : Jaki kolor ma Twoje życie ” …. i kiedyś spotkałem taki klip w sieci, gdzie jest właśnie ta przejmująca walka o przetrwania, o życie nawet … z ciemnymi mocami tego świata !!! W wolnej chwil zachęcam do popatrzenia ….

    https://youtu.be/G6WkTC18iIo

  2. Burza w niebiosach…piękny tytuł , i jawi się głosem matki na zło panujące na ziemi… Ono jest wszędzie i będzie jeszcze gorzej, dlatego proszę o łaskę Bożą.
    Dziękuję Tamaruś za śliczny wiersz, głos matki pozwoli przetrwać złe chwile, a łaska Boża skróci czas ich trwania…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.