Barcelona… zaczarowane miasto!

/… a Park Güell to baśniowy świat nie tylko o poranku! /

/ Jeśli chcesz zacząć zwiedzanie jednego z najpiękniejszych i najbardziej gościnnych miast świata – tak mówił o nim już 400 lat temu Don Kichote z la Manczy – Idź na Ramblas. Ta wysadzana platanami promenada to serce i salon miasta.
Stolica Katalonii swoją atmosferą, pięknem i bogactwem zachwyci każdego. To miejsce natchnienia Zafona, Picassa, Miro i Gaudiego… turystyczna mekka Hiszpanii! /

Tu czas – wędrowiec poszedł całkiem innym szlakiem,
zabłądził na bezdrożach i już nie powróci.
Królowa Barcelona pozostanie młoda,
a księżyc Drogę Mleczną jej paziom ozłoci.

Tu magia unosi się dniami i nocami,
opada na uliczki wykrojone z baśni.
Czar zręcznie się przemyka drobnymi kroczkami,
aż wkrótce całe miasto mocnym blaskiem zalśni.

Ten gród tak połyskuje już od wielu wieków,
gdy Fenicjanie niegdyś założyli miasto.
W nim też nie obyło się bez bojów i waśni,
a później już do szczęścia było całkiem prosto.

Swe kroki skieruj wprost na promenadę Ramblas,
to serce miasta bije od zaprzeszłych czasów.
Przed słońcem się schronisz pod koroną platanu
i wsłuchasz w głosy miasta pełne ludzkich losów.

Jeśli pomarzysz nieco, kamienie się zbudzą
i barwnie opowiedzą niejedną historię
o klęskach i zwycięstwach tej dzielnej Królowej,
która w tych czasach budzi wielką euforię.

W pełni szczęścia przysiądź na ławeczce Gaudiego,
a Park Güell z pewnością czar na Ciebie rzuci
i już nie wyzwolisz się spod tego uroku,
i będzie bardzo trudno Cię z niego ocucić.

Twoje marzenia przysną przysypane szczęściem,
między blaskiem poranka a granatem nocy
i już nie oderwiesz się od tej pięknej baśni,
co w mieście tym nabiera wciąż świetlanej mocy.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Barcelona… zaczarowane miasto!”

  1. Witaj Tamaruś…
    Dziś jestem w Barcelonie…zaczarowanym miejscu, do którego mnie słowami Twojego wiersza przeniosłaś…
    Jestem tutaj w magicznym miejscu, gdzie magia i czar zręcznie porusza się maluczkimi kroczkami po ciasnych uliczkach…
    Idąc, przechodzę obok promenady Ramblas,gdzie znajdę cień od promieni słonecznych…
    Dobrze jest w tym mieście pomarzyć, bo marzenia piękniejsze się staną…
    Dziękuję za wiersz, jakże cudowny….

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.