Balet mgieł / tryptyk /

Smutek rozproszy się jak słońce wstanie. On jest jak mgła…
/ Ernest Hemingway, Komu bije dzwon /

Adagio

Zwinne, wytworne zawładnęły ziemią.
ensamble baletnic w jesiennej przekorze.
Piękne im w bieli na tej scenie świata
w porannej porze.

Suknie z przeźrocza krochmalone rosą
płyną falami w niebiańskim wejrzeniu,
wicher – artysta wręcz niewiarygodny –
póki co drzemie.

Drzewa spowite bielą nieprzytomnie,
jakby po nocy się nie przebudziły,
są niczym w transie, chłodem przeniknięte,
wyzbyte siły.

Balanse

Wicher się zerwał i uderzył w tany
mgielnym baletem tak zauroczony,
pragnie wygrywać rytm tęsknych melodii
i rzewne tony.

Słońce rzuciło pęk swoich promieni
wprost na kreacje baletnic natury,
pragnie rozjaśnić posępność tej ziemi,
pokonać chmury.

Ukradkiem zerka na mgielne figury,
jesienią brak mu tym tańcem zachwytu.
Przegania chmury, rozrzuca promienie,
nieco rozmyte.

Coda

Balet spowolniał, kostiumy rozmyte,
jak za dotknięciem różdżki czarodzieja,
a nim jest właśnie dobroduszne słońce,
nasza nadzieja.

Jaki pokorne stały się te damy,
co dumę niosły przez połacie ziemi.
Nikłe promienie zepchnęły ze sceny
to harde plemię.

Drzewa czupryny wzniosły wprost do słońca,
aby swą wdzięczność okazać mu szczodrą.
Bez tego blasku wszystko jest ponure
jesienną porą.

Epilog

Za słońcem tęskni również nasza dusza,
jesienią ginie w nieprzebranym mroku,
bezsilnie szuka w mgle swojej przystani
i w łez potokach.

Autor

T.M.T

Według horoskopu celtyckiego jestem Jaśminem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 1 a 14 maja… / Zgodnie z horoskopem Majów jestem Szafirem… jak wszyscy urodzeni pomiędzy 23 kwietnia a 12 maja… Jestem numerologiczną Trójką. Według horoskopu solarnego, kto urodził się dnia 7 maja, nie sprzeniewierza się swym ideałom…

Jeden komentarz do “Balet mgieł / tryptyk /”

  1. Witaj Droga Poetko…
    Następny,piękny wiersz…” Balet mgieł / tryptyk/…mgły z wiatrem w roli głównej.
    Wiatr najpierw drzemie, dopiero później uderza w tany, a słoneczko z ciekawością się przygląda i niestety robi swoje…mgły się rozwiewają, a drzewa radują…
    Dziękuję Tamaruś za prześliczny wiersz…słoneczka, w tym jesiennym czasie, jest wielka potrzeba…milutkich chwil życzę..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.